O autorze
Zbigniew Grycan- o sobie. Jestem cukiernikiem, a właściwie lodziarzem, pochodzę z rodziny o długich tradycjach. Lody robił mój dziadek, ojciec, teraz od 50 już lat, robię to ja. Wspólnie z żoną Elżbietą przez 21 lat rozwijałem Zieloną Budkę a od 7 lat wspólnie prowadzimy firmę „Grycan lody od pokoleń”. Cenię rzetelność, uczciwe kupiectwo i pasję tworzenia. Elżbieta Grycan – o sobie. Pochodzę z rodziny cukierników. Od 32 lat razem z Mężem prowadzę naszą rodzinną firmę. Zachęcona przez córki - bliźniaczki, postanowiłam pisać o tym, co jest dla nas ważne i jak - z większym lub mniejszym powodzeniem - udaje nam się to godzić z prowadzeniem rodzinnej firmy. Czyli o kobiecej i męskiej stronie naszego rodzinnego biznesu. Będzie więc o lodach i innych słodkościach, ale nie tylko

Kilka słów na dobry początek

Mimo, że luty już za nami, chciałbym o lutym wspomnieć, gdyż dla mnie to dobry miesiąc na dobry początek.

Ja też , podobnie jak ten portal, zacząłem w lutym. Tylko 50 lat temu…



2 lutego 1962 roku w Piławie, maleńkiej mieścinie na Dolnym Śląsku, ja- dwudziestoletni chłopak - otworzyłem swój pierwszy w życiu własny biznes. A raczej własny interes, bo tak się wtedy określało działalność gospodarczą, prowadzoną na swój rachunek.

Pieniędzy od ciotki starczyło tylko na coś tak małego. Cukierenkę, której nadałem -jak się później okazało, perspektywiczną dla mnie- nazwę „Warszawska”. Piec cukierniczy opalany drewnem, żadnej maszyny, miksera.

Wcześniej na praktykach w warszawskim hotelu Bristol, gdzie uczyłem się zawodu pod czujnym okiem mojego przyszłego teścia, korzystałem z najnowszych na ówczesne czasy urządzeń i technologii. Nagle zostałem prawie sam, z dwiema rękami chętnymi do pracy i głową pełną pomysłów, zapału i odwagi. Tylko z tym...i aż z tym.

Kilka dni temu obchodziłem 50-tą rocznicę rozpoczęcia mojej działalności biznesowej. I gdyby ktoś zapytał mnie, co mi pomogło w moim biznesowym życiu, odpowiedziałbym – chęć do pracy, pomysły, odwaga i wytrwałość. I ....moja żona, Elżbieta.

Podziwiam Twórców tego portalu i tego Im właśnie życzę - pomysłów, odwagi i wytrwałości. I wsparcia najbliższych. A pracy na pewno nie zabraknie.
Trwa ładowanie komentarzy...